Wiosną oraz jesienią na niebie można zaobserwować ogromne stada ptaków. W okresie zimnej wojny radary wojskowe zarejestrowały to po raz pierwszy, wówczas uznano, że jest to próba ataku. Po wykluczeniu pierwszej możliwości podejrzewano inwazję kosmitów, jednak ostatecznie okazało się, że były to ogromne stada ptaków przygotowujących się do migracji. Dlaczego ptaki migrują? Gdzie ptaki odlatują na zimę?

Migracja ptaków

Głównym powodem migracji nie są niskie temperatury — ptaki mają jedną z najlepszych izolacji przed zimnem — pióra. Ptaki odlatują w poszukiwaniu pożywienia.

Wilgi, żołny i jaskółki żywią się owadami, dlatego przenoszą się na cieplejsze obszary półkuli południowej, na których owadów jest pod dostatkiem. Kaczki krzyżówki również należą do gatunków wędrownych, jednak kilkanaście procent z nich pozostaje na terenie naszego kraju w okresie zimowym. Najczęściej przebywają na niezamarzających rzekach w południowo-zachodniej i północnej części Polski. Reszta osobników odlatuje z kraju pomiędzy wrześniem a grudniem i powraca na przełomie lutego i kwietnia.

Gdzie odlatują ptaki?

Lokalni podróżnicy

Nie wszystkie ptaki wędrują tysiące kilometrów. Istnieją takie gatunki, które przemieszczają się tylko o kilkaset kilometrów, np. z północy Polski na południe, gdzie różnica temperatur może wynosić tylko kilka stopni Celsjusza. W taki właśnie sposób postępują myszołowy, które wędrują z Norwegii na cieplejsze tereny w Polsce. Dzięki temu w naszym kraju powiększa się populacja tego gatunku.

Miejsca migracji ptaków

  • Do Europy Zachodniej i Południowej odlatują m.in. szpaki, szczygły skowronki, gawrony, kawki, mewy, czy gęgawy.
  • Do Afryki przenoszą się takie gatunki jak: jaskółki (oknówki, dymówki i brzegówki), kraski, orliki krzykliwe, bociany białe i czarne, przepiórki oraz słowiki szary i rdzawe.
  • Do Azji odlatują dziwonie, muchołówki i pliszki cytrynowe.
  • Do Polski na zimę przylatują czeczotki, jemiołuszki, droździki, edredony, nury czarnoszyje.

Ptaki latają w kluczu

Jedną z największych zagadek jest sposób, w jaki ptaki układają się w czasie przelotu. Stada wbijają się w powietrze i tworzą formację, która ma ułatwić im lot. Ptasie układy dzieli się na trzy rodzaje:

  • Pierwszy z nich, to najczęściej wykorzystywany przez ptaki — klucz, zwany również literą “V”.
  • Drugi sposób układu to chmara, którą najczęściej stosują szpaki.
  • Ostatni i najmniej popularny rodzaj, to linia prosta, w którą ustawiają się między innymi ostrygojady.

W połowie XX wieku w Bostonie w stanie Massachusetts w USA przeprowadzono eksperyment. Dzięki niemu naukowcy dowiedli, że ptaki wędrujące w dzień kierują się Słońcem, które daje im orientację w terenie i służy jako kompas. Posiadają one wewnętrzne poczucie czasu, co pozwala im na orientowanie się w zmianie pozycji centralnej gwiazdy. Natomiast ptaki, które wędrują nocą, kierują się gwiazdami, a dokładniej ich położeniem względem Gwiazdy Polarnej. Istnieją również gatunki wrażliwe na pole magnetyczne Ziemi lub jej promieniowanie. Jeszcze inne kierują się linią rzek lub górskich szczytów.

Przeczytaj też: Zieleń na budynku powodem do obniżenia podatku

Nie oznacza to jednak, że nie popełniają błędów. Zjawiska atmosferyczne takie, jak burze lub zmiana kierunku wiatru mogą zmyślić ptaki i zmienić kierunek ich wędrówki.

Czy zmiany klimatu wpływają na migracje ptaków?

Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.

Ocieplenie klimatu zmienia zachowanie ptaków, w tym ich cykl życia. Przesuwają się w czasie sezonowe zachowania ptaków, przez co wiele gatunków ptaków wiosną przybywa wcześniej na tereny lęgowe i wcześniej składa jaja. Wpływa to na cały ekosystem! Rośliny mogą nie wykształcić się odpowiednio szybko, a owady nie pojawią się — ptaki będą wtedy głodować.

Zmiany klimatu sprawiają, że niektóre gatunki nie muszą przemieszczać się na dalekie dystanse. Europejskie ptaki zaprzestają wędrówek. Niektóre gatunki odlatują w o wiele późniejszym czasie, przez co narażone są na niedobory pokarmu. Tam, gdzie lecą sezon wegetacyjny również się zmienia, a one o tym nie wiedzą. W Holandii taki mechanizm w ciągu ostatnich dwóch dekad doprowadził do spadku liczebności niektórych populacji muchołówki szarej nawet o 90%.