Obserwowane od kilku lat zmiany przemiany na rynku motoryzacyjnym pokazują, że przejście na elektryczny transport (prywatny i publiczny) to coś więcej niż tylko zmiana modelu samochodu – pisze na łamach kwartalnika Climate NOW! dr Alicja Pawłowska, ekspert ds. elektromobilności. 

Trend związany z dążeniem do zeroemisyjności transportu wymaga bowiem przekształceńzmian nie tylko w obszarze parku samochodowego, infrastruktury (ładowarki), modeli transportu (m.in. współdzielenie, MaaS – Mobility as a Service), ale także urbanistyki i stylu życia. Już dziś zmiany w świadomości mieszkańców miast powodują, że pozytywny wpływ rozwiązań zeroemisyjnych na klimat i środowisko odgrywa coraz istotniejszą rolę w ich codziennych wyborach. Być może ta transformacja jest więc największym wyzwaniem dla sektora motoryzacyjnego od czasu jego powstania.

Jednym z podstawowych argumentów przywoływanych w kontekście zalet transportu elektrycznego, jest jego zeroemisyjność i znaczący potencjał w zredukowaniu zanieczyszczeń powietrza w miastach oraz ograniczenie hałasu. Przykładowo w Warszawie nawet 60% zanieczyszczeń powietrza pochodzi z transportu. Na elektromobilność warto jednak patrzeć także z perspektywy kwestii klimatycznych, co zauważono również na poziomie UE. Nie jest przypadkiem, że Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen, pytana o cele na nową kadencję, przywołała koncepcję European Green Deal i osiągnięcia przez UE neutralności klimatycznej w połowie tego stulecia. Należy mieć jednak świadomość, że realizacja tego celu będzie miała wpływ na wszystkie najważniejsze obszary aktywności obywateli UE, w tym także na transport, który od początku lat 90.tych jest największym źródłem emisji gazów cieplarnianych (w ramach energy-related CO2² emissions), przyczyniających się do zmian klimatu. Dotyczy to szczególnie krajówpaństw, które tak jak Polska po 1990 r. w wielu obszarach dopiero doganiają resztę pozostałe kraje Zachodu.

Cały artykuł możesz przeczytać w premierowym wydaniu kwartalnika ClimateNOW!